Bo życie jest jak kamień szlifierski,
albo Cię zetrze,
albo oszlifuje…

 

Gdy człowiek czuje się wolnym, to żadne przeciwności losu nie potrafią go złamać.
Gdy wewnętrzny żar poczucia bycia istotą wolną roztapia każde kajdany, nie ma takiej siły, która by zniewoliła jego ducha.
W historii ludzkości jest mnóstwo ludzi o żelaznej woli. Dlatego posłużmy się przykładem z życia jednego z nich.

Władimir Bukowski, który spędził pół życia w więzieniu w swojej książce opisuje to uczucie.
Wewnętrzne ciepło roztapiające każde kajdany.
Poniżej znajduje się luźna interpretacja jednego rozdziału jego książki:


Izolatka. Świat zmniejszony do betonowych ścian, czterech kroków i jednej żarówki, która nie grzeje ciała, tylko przypomina, że światło nadal istnieje.
Dali mi machorkę bez ognia. Myśleli, że w ciszy nauczy mnie to posłuszeństwa. Bym prosił o ogień.
Przez dni i noce przekładałem w palcach skręta, aż zapamiętałem jego kształt lepiej niż własne imię.
W końcu wspiąłem się, by sięgnąć światła.
Metalowa siatka paliła palce, żarówka parzyła, powietrze było ciężkie jak oddech samej nocy.
Ale kiedy pierwszy dym wypełnił płuca, zrozumiałem: wolność ma temperaturę żarówki, smak krwi i zapach papieru, który się tli.