pamiętamy, Warszawa
Wyścigi Konne
Gdy stawką jest długa gonitwa trwająca setki lat, warto postawić na sprawdzonego konia. Nawet, gdy czasem koń się potknie i jeździec wpadnie przez to w błoto wraz koniem, to jednak warto. Wiedząc o tym, że wspólnie osiągnie się linie mety…nawet będąc ostatnim w wyścigu.
Relacje polsko-francuskie sięgają daleko w przeszłość. Ale skupmy się na czasach od epoki Napoleona. Postawa względem Polski przez dłuższy okres jego działalności jako władcy Francji, była nakierowana na zysk dla Francji. To oczywiste, że w tych relacjach Polska, która nie istniała na mapie, nie miała żadnych kart przetargowych i była traktowana instrumentalnie.
Jednak, czy aby do końca?
Historia łapówki dla jednego z najbardziej przekupnych dyplomatów Francji w ich historii pokazuje głębie tej relacji.
Talleyrand po otrzymaniu ogromnej sumy pieniężnej, by wpłynął na Napoleona w sprawie Polski, oddał w całości te pieniądze polskim łapówkarzom. Mówiąc, że nic nie da się zrobić…
Jednak to zbudowało mosty, które doprowadziły do efektu końcowego. Sen stał się rzeczywistością. Polska czekając na promienie Słońca, które rozświetlą mrok i ciemność znalazła w narodzie francuskim jednego z największych sojuszników w całej swojej historii.
kapitan de Gaulle stoi w ostatnim rzędzie
Gdyby nie wydarzenia po pierwszej wojnie światowej i postawy Francji, być może Polska nie znalazłaby w sobie tyle siły, by zmierzyć się z tym co ją czekało i co ją ukształtowało.
Francja po demobilizacji swoich wojsk po zakończeniu działań wojennych przekazała ogromne ilości sprzętu wojskowego do dyspozycji Polski. Otworzyła możliwość kredytu, który stał się siłami witalnymi narodu walczącego o wolność.
Tacy ludzie, jak de Gaulle tylko wzmocniły więzi pomiędzy tymi narodami.
I trzeba pamiętać o jednym – państwa nie mają przyjaciół, jedynie wspólne interesy.
Charles de Gaulle w Polsce 1920
De Gaulle nie tylko uczestniczył w kampaniach Francji w obronie Polski w latach po pierwszej wojnie światowej.
Widział w Polsce jedno z ogniw przyszłej rodziny Europejczyków.
Jego słowa podczas wizyty w Polsce nie mogły trafić na odpowiedni grunt, ponieważ Polska w tym czasie była jedynie kolonią innego mocarstwa.
Jednak po wielu dekadach wydały plony. Wrosły w ziemie, na której zostały wypowiedziane. Do tego stopnia, że Polska z dumą nosi w swoim hymnie narodowym nici wiążące je z narodem francuskim…
